image1 image2 image3 image4

Bezpłatne porady prawne

Macie Państwo możliwość skorzystania z darmowych porad prawnych udzielanych poprzez moje biuro. Szczegółowych informacji na temat skorzystania z porady uzyskacie Państwo pod numerem telefonu 41 343-35-55.

Porady udzielane są również na portalu społecznościowym na stronie bezpłatnych porad prawnych na Facebook (kliknij)


Wybrane udzielone porady prawne:

Mieszkam ze swoim partnerem, który jest po rozwodzie i płaci wysokie alimenty na dwóch nieletnich synów. Narzeczony ma komornika, który ma ściągać należne alimenty ale nie ma takiej potrzeby, bo narzeczony dobrowolnie płaci w terminie. Dawno, kiedy nie był w stanie tego robić w funduszu alimentacyjnym narósł spory dług. Czy można jakoś "pozbyć" się komornika i płacić bezpośrednio do funduszu, nie opłacając go niepotrzebnie? I w jakiej sytuacji narzeczony może ubiegać się o obniżenie alimentów? Chcemy założyć rodzinę ale nie wiemy jakie konsekwencje płynące z długów narzeczonego, mogą dla nas wyniknąć.

Postępowanie egzekucyjne jest prowadzone na wniosek wierzyciela, w tym przypadku funduszu. Zatem do tej instytucji należy zwrócić się z prośbą o zawarcie ugody w przedmiocie spłaty zaległych zobowiązań. Jeśli się zgodzą (nie muszą tego uczynić), wówczas zostanie zawarta ugoda co do spłaty długu, a postępowanie egzekucyjne zostanie zawieszone.
Alimenty ustalane są w zależności od możliwości zarobkowych zobowiązanego i potrzeb uprawnionego. Zatem o przesłankach do ich obniżenia możemy mówić wówczas, gdy coś się w tym zakresie zmieni. Czy zatem założenie nowej rodziny stanowi wypełnienie przesłanki do obniżenia alimentów? Nie sposób tak ogólnie odpowiedzieć. To sąd, po rozważeniu całości zebranych w sprawie argumentów stron wyda w tym zakresie postanowienie. Takie obniżenie jest możliwe, ale nie ma tu żadnego automatyzmu.
Pani nie jest, ani nie będzie w żaden sposób odpowiedzialna za długi narzeczonego. Faktycznie rzecz biorąc, skoro będziecie prowadzić wspólne gospodarstwo domowe, to spłaty, których będzie dokonywał na poczet długu będą oczywiście pomniejszać zasoby finansowe tego gospodarstwa, ale formalnej odpowiedzialności za czyjeś długi Pani nie ponosi.

Print Back to top
Toczy się sprawa o wykroczenie z uciążliwymi sąsiadami z góry, którzy często całymi dniami słuchają bardzo głośno muzyki, urządzają imprezy, nie respektują ciszy nocnej, tłuką się po nocach, przesuwają meble itp. Za pierwszym razem sprawa odbyła się zaocznie i dostali po 100 zł grzywny (dotyczy to matki i syna). Ponieważ muzykę słychać na całej klatce, a głośne krzyki i wyzwiska są słyszalne w mieszkaniu, nagrałam te odgłosy telefonem komórkowym i dyktafonem. Nie wiem, czy mogę tego użyć, jako dowodu w sprawie podczas rozprawy. Wiem, że nie należy nikogo nagrywać bez jego zgody, ale z drugiej nie robiłam tego u nich w domu, tylko na klatce, która służy wszystkim lokatorom oraz u siebie w mieszkaniu. Jak inaczej miałabym udowodnić, że nie kłamię i nie wymyślam, jak mi to sąsiedzi zarzucali.

Po pierwsze, należy postawić pytanie, czy Pani w ogóle może składać wnioski dowodowe w niniejszej sprawie. Będzie to możliwym tylko wówczas, jeśli przystąpiła Pani do niej w charakterze oskarżyciela posiłkowego. Załóżmy, że tak. Jeśli jest inaczej, dalsza część mojej wypowiedzi jest bezprzedmiotowa, gdyż wówczas nie będzie Pani uprawniona w ogóle do działania w zamierzony sposób, będzie Pani mogła jedynie biernie uczestniczyć w procesie.
Zapewne sam wniosek jako taki zostanie przez sąd dopuszczony. Inna sprawa, co będzie z przeprowadzenia takiego dowodu wynikało? Do tego typu dowodów trzeba podchodzić z pewną rezerwą. Proszę sobie zdać sprawę z charakteru takiego dowodu. Otóż będzie to po prostu nagranie jakichś hałasów. Samo z siebie nie będzie przecież wynikało, gdzie, kiedy, w jakich okolicznościach te hałasy powstały, kto lub co było ich źródłem. W zasadzie bez Pani wyjaśnień, którym sąd w ramach swobodnej oceny materiału dowodowego da ewentualnie wiarę, nie będzie to dowodziło czegokolwiek ponad fakt, że utrwaliła Pani na nośniku elektronicznym pewne dźwięki. Proszę się zatem skupić przede wszystkim na tym, by właśnie sąd uwierzył w Pani narrację (a nie w to, co w ramach obrony będą zeznawać obwinieni), a samo nagranie owszem, zgłosić jako dowód, ale nie oczekiwać, że fakt jego przeprowadzenia będzie najistotniejszym czynnikiem w procesie. Jeśli rzeczywiście chce Pani wzmocnić swój materiał dowodowy w sprawie, proszę porozmawiać z sąsiadami,ewentualnie kimś innym, kto mógł te hałasy słyszeć i wnieść o przeprowadzenie dowodu z zeznań takich świadków.

Print Back to top
Fryzjerka bez mojej zgody na obcięcie włosów zepsuła mi fryzurę. Zamieściłam informacje na grupie ze nie polecam zakładu. Właścicielka upublicznia informacje o moim małżeństwie, nie do końca prawdziwe. Co mogę w tej sytuacji zrobić?

Opisane przez Panią zachowanie fryzjerki może stanowić naruszenie Pani dóbr osobistych. Może Pani skierować przeciw niej prywatny akt oskarżenia bądź pozew do sądu cywilnego.

Print Back to top
Jestem w ciąży dostałam od lekarza zwolnienie i teraz czy mój pracodawca musi to pierwsze zwolnienie dostarczyć do ZUS-u czy zostaje u Niego, a każde kolejne zawozi do ZUS-u? Czy wszystkie zwolnienia musza trafić do ZUS-u? Martwi mnie to że jak pierwsze zwolnienie zostanie u pracodawcy to On płaci mi za pierwszy miesiąc i jak zawiezie kolejne zwolnienia czy ZUS wypłaci mi bez problemu pieniądze? Jak to wygląda? Mam nadzieję że dobrze opisałam o co mi chodzi.

To jest najzwyklejsza sytuacja, że ZUS wypłaca zasiłki chorobowe za dłuższe zwolnienia. Jeśli zwolnienie jest wystawione prawidłowo, wszystkie dokumenty są w porządku, wówczas nie ma powodów, by świadczenie nie było wypłacone. Oczywiście ZUS, w każdej chwili może kontrolować zasadność udzielenia zwolnienia, ale w przypadku kobiet w ciąży raczej nie należy się tego spodziewać.

Print Back to top
Odbyła się rozprawa spadkowa i dziedziczę gospodarstwo rolne w ułamku 1/3 wraz z bratem zmarłego taty i babcią. I teraz tak: brat taty który mieszka z babcia w gospodarstwie powiedział, ze mnie spłaci i że jak tylko wyrok się uprawomocni wezwie rzeczoznawce aby wyceniła następnie chce umówić się ze mną do notariusza. Oświadczył, że mniej spłaci. I moje pytanie jest takie: co powinienem zrobić, żeby mnie nie zrobiono w konia, w sensie powinienem narzucić że np. spłaci mnie w 4 ratach po tyle i tyle do dnia takiego i takiego? Jak postąpić słusznie? Może ja powinienem narzucić inna drogę? Czy notariusz mógłby sporządzić takie pismo w którym by poświadczył ze wuj się do tego zobowiązał czy to takie gołosłowne musi zostać?

Jeśli chcecie Państwo dokonać działu spadku - zniesienia współwłasności, to powinniście udać się do notariusza, bo dla tych czynności jest przewidziana forma aktu notarialnego bądź złożyć do sądu rejonowego wniosek w tym zakresie i dokonać takiego zgodnego podziału na rozprawie. Obydwa sposoby są dopuszczalne, sąd może być tańszy. W akcie notarialnym wuj zobowiąże się do spłaty Pana w taki sposób, jaki sobie sami określicie. Jeśli dział będzie dokonywany przed sądem znajdzie się to w treści postanowienia sądu. Tak jedno, jak i drugie jest możliwe do egzekwowania przez komornika, gdyby Pana "zrobiono w konia". To jest Pana zabezpieczenie, bo nie ma takiego sposobu, by być pewnym, że ktoś po prostu nie będzie realizował tego, do czego się zobowiązał bądź został zobowiązany przez sąd.


Zatem powinienem przed notariuszem powiedzieć ze chciałbym wzmianki o np. 4 ratach po takiej i takiej kwocie i ze zobowiązuje się wuj do spłaty np do końca tego roku?i czy notariusz sam doda wzmiankę że w razie czego niniejszy dokument stanowi podstawę do postępowania egzekucyjnego czy powinienem sam jeszcze to zaznaczyć i powiedzieć przed notariuszem?


Jeśli tak się umówicie co do spłaty w ratach, to tak notariusz zapisze w umowie. Jednocześnie notariusz może sporządzić oświadczenie wuja o podaniu się egzekucji, a wówczas będzie Pan dysponować tytułem wykonawczym, z którym będzie można udać się do komornika, by wszcząć postępowanie egzekucyjne.

Print Back to top
Mam problem w 2006 roku zawarłam umowę z Cyfrą Plus. Umowa była zawarta na 1 rok i abonament zapłaciłam za 12 miesięcy z góry. Po miesiącu zadzwoniła konsultantka z propozycja dołączenia kilku programów za 1 zł, wiec się zgodziłam (przez telefon). Po następnym miesiącu okazało się, że zaczęli mi doliczać 20 kilka zloty, bo rzekomo nie odpisałam im na pismo, które mi wysłali. Ja żadnego pisma nie dostałam, dlatego nie odpisałam, straszyli mnie, co jakiś czas sądem. Przez kilka lat było spokojnie a teraz dostałam pismo od firmy windykacyjnej, że przejęli mój dług i im jestem winna pieniądze. Mam kwit opłaty rocznej abonamentu i umowę zawarta na1 rok wiec nie wiem, za co mam jeszcze płacić po 9 latach. Proszę o pomoc z góry dziękuję.

Żeby się wypowiedzieć co do samej kwestii powstania zobowiązania trzeba by przeanalizować dokumenty w sprawie. Wydaje się to jednak niecelowym, gdyż po takim czasie roszczenie z tego tytułu się przedawniło (jeśli nie było przerwane postępowaniem sądowym). Zatem proszę spokojnie czekać na nakaz zapłaty, który otrzyma Pani za pośrednictwem operatora pocztowego (odbieramy wszystkie polecone!) i wówczas w terminie 14 dni złożyć sprzeciw na formularzu SP, w którym powoła się Pani na zarzut przedawnienia. W razie kłopotów, niejasności przy wypełnianiu formularza, proszę o kontakt.

Print Back to top
Moja mama ma straszne długi, które rosną w szybkim tempie. Ona zamiast je spłacać, potajemnie zaciąga dziwne pożyczki w dziwnych instytucjach. Oprócz mnie jest jeszcze pięcioro rodzeństwa dorosłego. Mama kredyty zaciąga za naszymi plecami i zazwyczaj po kolejnej wizycie komornika dowiadujemy się o nich. Ja mam zamiar dokonać zrzeczenia się dziedziczenia. I tu mam pytania: Czy zrzeczenie się dziedziczenia na 100% uchroni mnie przed spłatą matki długów po jej śmierci? I czy pomimo dokonania zrzeczenia nadal mogę mieszkać z matką, skoro tam mam meldunek, czy dokonanie zrzeczenia już oznaczać będzie że nie będę mogła tam mieszkać?

Zrzeczenie się dziedziczenia wywrze taki skutek, że nie wstąpi Pani w prawa i obowiązki po matce, a zatem nie będzie Pani musiała spłacać jej długów. Zrzeczenia się należy dokonać poprzez zawarcie umowy notarialnej ze spadkodawcą, czyli Pani matką. Jeśliby z jakichś względów zawarcie takiej umowy okazało się niemożliwe, wówczas po śmierci matki będzie Pani mogła w terminie 6 miesięcy odrzucić spadek. W tej sytuacji należy jednak pamiętać o tym, że w miejsce odrzucającego spadek, czyli Pani wejdą Pani zstępni - dzieci i wówczas one będą musiały również go odrzucić, aż do "wyczerpania" spadkobierców.
Zawarcie umowy o zrzeczeniu się dziedziczenia nie ma natomiast żadnego wpływu na prawo do tego, by zamieszkiwać w mieszkaniu Pani mamy, która jak należy rozumieć, jako właścicielka mieszkania użycza go Pani.

Print Back to top
Moja babcia ma poważny problem. Po półtorej roku od śmierci swojego brata otrzymała z kancelarii prawnej zawiadomienie o zadłużeniu. W ciągu pół roku nie zrzekała się żadnych roszczeń ponieważ nie była świadoma. Brat nie miał dzieci, zamieszkiwał ze swoją konkubiną i z tego co wiemy nie miał żadnego majątku. Babcia utrzymuje się z emerytury i nie stać jej na spłatę zadłużenia.Proszę o pomoc i z góry dziękuję.

W obecnej sytuacji można próbować jedynie uchylić się przed sądem od skutków nie złożonego oświadczenia o odrzuceniu spadku. Jest to możliwe jeśli takie działanie nastąpiło pod wpływem błędu. Zwracam tu uwagę, że błąd nie jest tu szeroko i dowolnie rozumiany, nie wystarczy samo oświadczenie, że babcia była w błędzie. Ten błąd powinien dotyczyć treści czynności prawnej i być istotny. Trzeba tu przekonać sąd, że tak było. Nie wystarczy tu stwierdzenie, że nie wiedziało się o skutkach czynności albo o długach spadkowych. To może zostać przez sąd ocenione jako nie dołożenie należytej staranności przez spadkobiercę. Nie zostanie uznane za działanie pod wpływem błędu takie działanie, gdy spadkobierca lekkomyślnie nie podjął wszelkich dostępnych kroków w celu ustalenia, jakie skutki wywrze dla niego przyjęcie spadku.
Reasumując, jest tu droga by działać w założonym kierunku, ale nie da się dziś określić z jakim skutkiem. Krótko mówiąc, można próbować, nie ma gwarancji, że zakończy się to sukcesem.

Pytanie:
Babcia żadnego spadku nie przyjmowała bo żadnego zmarły brat nie zostawił. Jedynie co jej przyszło to to że ma obowiązek spłacać kredyt. Najgorsze jest to że nikt nie wiedział o żadnym zobowiązaniach chodzi mi tu o kredyt bo nikt o niczym podobnym nie wiedział. A przez półtorej roku od jego śmierci bank naliczał cały czas odsetki.

Spadek nabywa się z chwilą śmierci spadkodawcy ustawowego. Nie trzeba niczego przyjmować, by taki skutek prawny nastąpił. Spadek to nabycie praw i obowiązków. Myli się Pani zatem pisząc, że zmarły spadku nie zostawił. Być może nie zostawił praw, ale niestety obowiązek (spłaty długu) już tak. Uchylić się od tych skutków prawnych można zasadniczo bez problemu, składając oświadczenie woli o odrzuceniu spadku w terminie 6-miesięcznym od chwili śmierci spadkodawcy bądź, co już znacznie trudniejsze, w sposób opisany w poprzednim poście.
Odsetki są oczywiście prawem wierzyciela. Można tu tylko zwrócić uwagę na ich wysokość, bo od chwili wypowiedzenia umowy kredytowej należą się jedynie w wysokości ustawowej, a nie wyższej.

Print Back to top
Jestem matka samotnie wychowującą, jednak ojciec uznał ojcostwo. Początkowo przyjeżdżał i interesował się dzieckiem, jednak od 3 miesięcy nie utrzymuje z nami kontaktu, tłumacząc się tym że atmosfera która stwarzam jest nie do wytrzymania. Czy na takiej podstawie mam szansę w sądzie by ograniczyć mu prawa rodzicielskie? Alimentów również nie mamy jeszcze ustalonych.

Rozumiem, że dziecko cały czas pozostaje pod Pani opieką, taki jest stan faktyczny, nie było w tym zakresie żadnego postanowienia sądu. Jeśli chce to Pani "mieć na papierze", to proszę wystąpić do sądu rodzinnego z wnioskiem o wydanie postanowienia, zgodnie z którym opieka nad dzieckiem powierzona zostanie Pani. Tym samym ojciec będzie miał formalnie ograniczone prawa rodzicielskie. Jeśli chce Pani, by te ograniczenia były dalej idące (np. samodzielne decydowanie o wyborze przedszkola, szkoły, wyrobieniu dowodu, paszportu, wyjazdach zagranicznych), wówczas proszę to ująć w tym wniosku do sądu. W uzasadnieniu proszę powołać się na fakt, który porusza Pani powyżej, że ojciec nie utrzymuje kontaktów z dzieckiem.
W tym samym wniosku może Pani również wystąpić o zasądzenie od ojca alimentów na rzecz dziecka.

Print Back to top
Trzy lata temu straciłem prawa rodzicielskie. Matka dziecka chciała wyjechać na stałe za granicę. Obecnie córka ma 9 lat. Jesteśmy w stałym kontakcie i dobrych relacjach zarówno z córką jak i jej mamą. Chęe ponownie odzyskać prawa stąd moje pytanie: Jak powinno się to odbyć i czy mam szansę na to. Dodam ze matka dziecka wyraża na to zgodę.

Powinien Pan złożyć do sądu rodzinnego wniosek o przywrócenie władzy rodzicielskiej. W uzasadnieniu wniosku powinien Pan wskazać, co w stanie faktycznym uległo zmianie, że ustały przesłanki, które spowodowały pozbawienie władzy rodzicielskiej. Tamże proszę przywołać dowody stosownie do okoliczności sprawy (zeznania świadków, zaświadczenia lekarskie, wywiady środowiskowe czy inne dokumenty). Sąd po przeprowadzeniu rozprawy wyda postanowienie w sprawie.

Print Back to top
joomla templatesfree joomla templatestemplate joomla
... ... ...
2017  Beata Gosiewska - Poseł do PE